Słodki padalec – Daria Doncowa

Tytuł: Słodki padalec
Autor: Daria Doncowa
Wydawca: Videograf II
Do tramwaju: tak
Ocena ogólna: 8/10

Książka otrzymana dzięki uprzejmości serwisu nakanapie.pl

Jeszcze niedawno mieliśmy w Polsce szanse zapoznać się z całą gamą rosyjskich autorek powieści kryminalnych. Świat Książki wydawał cykl Darii Doncowej o detektywie amatorze Darii Wasiliewej, PWR pozwolił nam poznać Tatianę Polakową i serię której bohaterem jest Olga Riazancewa, a WAB przedstawił nam chyba najbardziej znaną major Kamieńską w cyklu autorstwa Aleksandry Marininej.
Ostatnim wydawcą który dołączył to grona wydających ten typ literatury jest Videograf II prezentujący Wiktorię Płatową, Polinę Daszkową i inny niż Świat Książki cykl Darii Doncowej. Szkoda tylko, że pozostałe wydawnictwa już tego nie robią. PWR na okładce ostatniego tomu swojego cyklu obiecało nową propozycję, ale nic z tego nie wyszło, a wydawanie przez WAB jednej książki rocznie trudno nazwać regularnym. Na szczęście propozycje Videografu w serii „Z kobrą” są częste i różnorodne.

Do moich ulubionych autorek zza wschodniej granicy należy mieszkająca w Moskwie Daria Doncowa, która tworzy głównie głównie kryminały humorystyczne. Oba cykle jej autorstwa wydane w Polsce należą właśnie do tego gatunku. Ogółem książki Doncowej wydano w łącznym nakładzie ok. 3 milionów egzemplarzy i świadczy to z pewnością o jej sporej popularności

Ostatnio dzięki portalowi nakanapie.pl udało mi się kolejny raz spotkać z Eulampią Romanową detektywem-gosposią z cyklu autorstwa Darii Doncowej. „Słodki padalec” to już czwarty tom z tą bohaterką, który ukazał się w Polsce. Tym razem Lampa ( tak pieszczotliwie nazywają ją przyjaciele ) zmierzy się z morderstwem znanego pisarza, u którego zatrudniła się jako ktoś na kształt ochmistrzyni. Został on zabity w bardzo nietypowy sposób, a główna podejrzana czyli jego żona budzi w Eulampii przekonanie, że jest niesłusznie wrabiana. Gosposia postanawia rozwikłać sprawę mimo tego, że wszyscy jej znajomi milicjanci są chwilowo niedostępni, a ona z nowymi pracodawcami nie zdążyła się jeszcze zbytnio zżyć. Idzie za tropem niczym wytrawny pies tropiący nie bacząc na to, że kolejni potencjalni świadkowie giną, a wraz z ich śmiercią znikają kolejne tropy. Eulampia ma mnóstwo szczęścia w odszukiwaniu kolejnych, a autorka prowadzi całą intrygę bardzo sprawnie. Troszkę może tylko razić takie przedstawienie niektórych sytuacji w których wszyscy są dla Lampy albo uprzejmi albo dają się łatwo nabrać na fałszywą legitymację milicyjną. Jednak przyjęcie konwencji kryminału humorystycznego zbliżonej do niektórych kryminałów Joanny Chmielewskiej pozwala nam na to niedociągnięcie spojrzeć z przymrużeniem oka. Przerysowane postaci i pojawiające się co chwilę zaskakujące rozwiązania nie przeszkadzają tylko bawią czytelnika.

Książkę czyta się bardzo przyjemnie, napisana jest ze sporym humorem, a zakończenie jest zabawne i zaskakujące jednocześnie. Bohaterowie budzą sympatię, Lampa Romanowa zaskakuje momentami pewną naiwnością i uporem, a do tego jest wręcz kryształowo i nierealnie wręcz uczciwa, ale cały czas mamy nadzieję, że jej śledztwo zakończy się sukcesem. A potencjalnie największy czarny charakter okazuje się kimś zupełnie nieoczekiwanym. Moim zdaniem tak naprawdę nie można się do niczego przyczepić. Oczywiście jak w każdym kryminale autorstwa Doncowej ważną rolę pełnią dzieci i zwierzęta. Tutaj jest to córka zabitego pisarza Liza która w trakcie książki zamienia się z rozpieszczonego bachora w przesympatyczną zaradną nastolatkę oraz szczeniak Ramik i kociak Pingwa, dzięki którym w bardzo sprytny sposób autorka wprowadza do akcji jednego z głównych bohaterów. Należy dodać także, że autorka w niewielkim stopniu używa utrudniających czasem polskiemu czytelnikowi czytanie zaskakujących rosyjskich zdrobnień i imion odojcowskich.

Jeśli ktoś lubi kryminały humorystyczne, gdzie akcja tak naprawdę nie jest do końca realistyczna i do niektórych rozwiązań fabularnych trzeba podejść z niewielkim dystansem to jest to książka dla niego. Porównywanie Darii Doncowej do najlepszych książek autorstwa Joanny Chmielewskiej jest moim zdaniem bardzo trafione. Zdecydowanie polecam i mam nadzieję, że Videograf nie każe długo czekać na kolejny tom.