Nocny Burmistrz – Kate Griffin

Druga część opowieści o Matthew Swift’cie. jeśli ktoś ma ochotę przeczytać NAPRAWDĘ dobre urban fantasy powinien sięgnąć po cykl Kate Griffin. Autorka buduje bardzo prawdziwy obraz miejsckiej magii. Magii opartej o bilety do metra, światło neonów i przepalony olej z frytek.
Brzmi to może na pierwszy rzut oka nieciekawie i banalnie, ale ona robi to tak, że czytelnik spada z krzesła. Czy graficierze nie są aby na pewno klanem czarodziejów rzucających poprzezmalunki na ścianach jakieś tajemnicze uroki? U Griffin są i sa naprawdę wiarygodni.
W tej części Swift w pada w tarapaty zupełnie innego rodzaju niż w części pierwszej. Zostaje Nocnym Burmistrzem, obrońcą Londynu przed magicznymi zagrożeniami. Rola któramu przypada wydaje się być na początku bardzo przypadkowym trafem. Dopiero w trakcie kolejnych działań czarnoksiężnika okazuje się, że było to bardzo świadome działenie jego poprzednika na tym stanowisku.
Książka momentami czyta się dość trudno i wymaga odrobiny skupienia. Opowiadana historia jest jednak na tyle interesująca, że zdecydowanie warto tą odrobinę uwagi poświęcić.
Już wkrótce zaczynam trzecią część, a MAG zapowiedział czwórkę na styczeń. Mam nadzieję, że tym razem dotrzyma obietnicy. POLECAM