Za garść czerwońców – Robert Foryś

Wziąłem z biblioteki. To był genialny pomysł:)
Genialność polega na tym, że gdybym kupił tą książkę byłbym mocno wkurzony. Porównania pojawiające się w niektórych recenzjach do opowieści o inkwizytorze autrorstwa Jacka Piekary są zupełnie nietrafione. Mordimer to człowiek zdecydowanie ciekawszy, dodatkowo język Forysia w tym zbiorze opowiadan pozostawia wiele do życzenia.
Nie polecam, no chyba, że się ma 19 lat, za dużo czasu i bibliotekę pod ręką