Dlaczego czytam kryminały?

Nigdy nie zastanawiałem się dlaczego czytam kryminały. Od zawsze czytam fantastykę w różnych odmianach i sporo kryminałów. Fantastykę wiem dlaczego, po prostu lubię światy w których może wydarzyć się naprawdę wszystko. Opowieści gdzie niedojda staje się księciem i takie tam.

To zastanowienia się dlaczego czytam także kryminały natchnęła mnie dopiero Sil i „Zbrodnia w Bibliotece”. Dumałem nad tym dość długo i chyba już wiem dlaczego. Powody są dwa.

Pierwszy jest taki, że bohaterem dobrego kryminału może być każdy, a akcja może mieć miejsce w dowolnym momencie historycznym. Nie ma znaczenia czy detektywem jest średniowieczny ksiądz jak w „Imieniu róży”, czy może to  komunistyczna major milicji jak w cyklu o Kamieńskiej. Dobry kryminał może też spokojnie opowiadać historię dziejącą się w przyszłości, czy równoległym świecie.

Drugi powód to wymuszona przez konwencję kryminału logika. Żeby kryminał był dobry musi mieć sens, jakiś logiczny ciąg przyczynowo skutkowy. Nawet psychopatyczni mordercy mają przecież jakiś powód, często sensowny tylko dla nich, aby zabijać. Na przykład w literaturze sensacyjnej taki wymóg nie istnieje. Przecież bohater spokojnie może tam jednym strzałem położyć kilku wrogów i przepłynąć kanał LaManche ze złamaną nogą. W literaturze kobiecej święcą tryumfy opowieści o kopciuszku i królewiczu. W dobrym kryminale taka ściema nie przejdzie.

I chyba dlatego czytam kryminały. Są logiczne a ja jestem informatykiem :), może to skrzywienie zawodowe.