Ksiądz Rafał – Maciej Grabski

Tytuł: Ksiądz Rafał
Autor: Maciej Grabski
Wydawca: ZNAK
Do tramwaju: tak
Ocena ogólna: 10/10

Po książkę Macieja Grabskiego sięgnąłem pod wpływem znakomitych opinii w blogosferze.  Kroplą, która przechyliła szalę była informacja na blogu anek7,  że zaliczyła ona ten tytuł do książek które w ubiegłym roku ją zachwyciły. Po takiej rekomendacji nie pozostało mi już nic innego jak przenieść ją ze schowka do koszyka w ulubionej księgarni internetowej lub rozpocząć poszukiwania biblioteczne. Szczęśliwym zrządzeniem losu okazało się, że moja ulubiona filia biblioteczna na osiedlu obok posiada takowy tytuł i nawet jest on dostępny od ręki ( piękne dzięki dla Pni Bibliotekarki za rezerwację :) ).

Wieczorową porą udałem się po odbiór, wyprosiłem od razu także część drugą i w radosnym nastroju zacząłem czytać. Tu spotkało mnie ogromne zaskoczenie. Byłem bowiem święcie przekonany, że ten tytuł to kryminał. Chyba gdzieś przeczytałem że ksiądz Rafał to konkurencja dla księdza Mateusza i zasugerowałem się. Książka Grabskiego nie ma z kryminałem nic wspólnego, to przesympatyczna opowieść o bliżej nieumiejscowionej polskiej wiosce – Gródku, o losach jej mieszkańców i przede wszystkim o perypetiach tytułowego księdza Rafała. To także po trosze opowieść o zakulisowych rozgrywkach w kościele.

Książka ma na pewno jedną wadę. Jest całkowicie nierealna. Owszem autor stara się, aby pojawiały się problemy, aby nie przesłodzić swojej wizji „wsi spokojnej wsi wesołej”. Ludzie bywają momentami małostkowi i nieprzyjemni, ale jednak całość to jednak dość bajkowa sceneria i każda kryzysowa sytuacja kończy się jednak sukcesem.

Muszę jednak z pełną odpowiedzialnością i świadomością tego co piszę stwierdzić, że mój własny zarzut mam gdzieś. Ksiądz Rafał to pozycja ABSOLUTNIE GENIALNA. To pełna ciepła i wiary w ludzi opowieść, która powoduje że chce się żyć, chce się ponownie uwierzyć w ludzi. Opowieść gdzie nawet partyjni kacykowie to swoi ludzie, a komendant policji potrafi co niedziela jechać na motorze 40 kilometrów,  aby wziąć udział we mszy świętej.

Ksiądz Rafał to pierwsza powieść Macieja Grabskiego. Podobno  napisał Księdza Rafała po jednej z rozmów ze znajomymi w której padły argumenty, że w polskiej literaturze sprawy kościoła są traktowane wiernopoddańczo lub opluwane. Wcześniej pisał tylko do prasy i nie dało się go namówić na dłuższą formę. Mimo tego, że jest to debiut pod względem językowym książka urzeka. Jest znakomita w odbiorze, czyta się płynnie i jeśli możemy zarwać noc, to skończymy ją w jeden wieczór.A naprawdę warto.

Szanowni Przyjaciele Pana Maćka proszę dyskutujcie z nim i przekonujcie. CHCEMY WIĘCEJ !!! :) Na razie na szczęście mam dalszy ciąg opowieści o prowincjonalnym proboszczu, ale co potem ?!

Jedna myśl nt. „Ksiądz Rafał – Maciej Grabski

  1. Pingback: Z półki – wyzwanie | tramwajnr4

Możliwość komentowania jest wyłączona.