Agent JFK. Przemytnik – Miroslav Žamboch, Jiří W. Prochazka

Tytuł: Agent JFK. Przemytnik
Autor: Miroslav Žamboch, Jiří W. Prochazka
Wydawca: Fabryka Słów
Do tramwaju: tak
Ocena ogólna: 6/10

Wszystkie książki Zambocha,  które dotąd wydała u nas Fabryka Słów zagościły na mej półce. Jedna z nich wyleciała od razu po przeczytaniu. Była to koszmarna „Wylęgarnia”. Druga której chętnie bym się pozbył to „Mroczny zbawiciel”, niestety nie ma chętnych więc pewnie trafi do biblioteki. Po doświadczeniach właśnie z „Wylęgarnią” do serii o agencie JFK pochodziłem jak pies do jeża. Nie dość, że ostatnie dokonania Zambocha raczej mnie nie ujęły to jeszcze seria pisana jest przez kilku autorów i zaplanowana została na jakąś kosmicznie dużą liczbę tomów. Z sentymentu do Koniasza  jednak skorzystałem z okazji wymiany z anek7 i stałem się szczęśliwym posiadaczem pierwszych pięciu części przygód Johna Frantiska Kowara.

Mistrzostwo świata to to owszem nie jest. Jakaś specjalnie wysublimowana i inteligentna rozrywka również nie. Ale czyta się znakomicie :) W pierwszej części poznajemy bohatera całego cyklu, który w skutek dziwnego splotu wypadków  trafia do równoległego wszechświata, do alternatywnych Czech. Nasz świat z którego ( chyba ) pochodzi jest światem stricte technologicznym, w większości pozostałych w jakiejś formie działa różnoraka magia. Tak jest w tym przypadku, na tym świecie działa magia, stosowana bywa ona czasem przez służby specjalne do nie całkiem miłych celów, a w państwie panuje pewna forma totalitaryzmu. Aby wrócić do siebie zostaje Kowar przemytnikiem i wchodzi w drogę wielu niewłaściwym osobom. Po ogromnym zamieszaniu i pełnej akcji opowieści w końcu zostaje przyjęty do agencji,  która stoi na straży ciągłości continuum światów równoległych i dba aby nie przenikały między światami technologie, które nie istnieją w danym świecie równoległym.

Książka czyta się łatwo i przyjemnie. Jeśli tylko odrobinę wyłączycie mózg, to spisze się świetnie jako lektura do pociągu, albo na jeden zimowy wieczór. Do takich zastosowań zdecydowanie polecam

7 myśli nt. „Agent JFK. Przemytnik – Miroslav Žamboch, Jiří W. Prochazka

  1. Pierwszy tom jest w miarę zjadliwy. Jak na Žambocha niskie loty, bo „Mroczny zbawicie”, „Wylęgarnia” czy też „Sierżant” podobały mi się bardziej, ale przeczytać jak najbardziej się da.

      • Szczerze przyznam, że i mnie Wylęgarnia średnio przypadła do gustu. Spodziewałem się czegoś w stronę cyberpunku a dostałem cholera wie co. Niemniej czas poświęcony na przeczytanie nie uznaję za zmarnowany. A Koniasza nie czytałem

  2. Pingback: Z półki – wyzwanie | tramwajnr4

Możliwość komentowania jest wyłączona.