Kroki konika szachowego

Tytuł: Kroki w nieznane. Tom 5
Autor: różni, redakcja Mirek Obarski
Wydawca: Solaris
Do tramwaju: tak
Ocena ogólna: 6/10

 

„Kroki w nieznane” to razem z „Rakietowymi szlakami” powrót do legendarnych serii redagowanych i wydawanych w latach 70 przez Lecha Jęczmyka.
W roku 2005 pojawił się pierwszy tom nowej edycji, mnie udało się dzięki uprzejmości biblioteki zapoznać się z tomem 5 wydanym w 2009 roku. W skład tomu wchodzą następujące opowiadania.

  • Tony Ballantyne – Nowy rozdział / “A New Begining”
  • Gustavo Nielsen – Marvin / “Marvin”
  • Meghan McCarron – Dom Maga / “The Magician’s House”
  • Ian McDonald – Mała bogini / “The Little Goddess”
  • Paolo Bacigalupi – Ludzie piasku i popiołu / “The People of Sand and Slag”
  • Howard Waldrop – Szkaradne kuraki / “Ugly chickens”
  • Nancy Kress – Zbawiciel / “Saviour”
  • Ted Kosmatka – Prorok z wyspy Flores / “The Prophet of Flores”
  • Aleksiej Kaługin – Syndrom Łazarza / “Sindrom Łazarja”
  • John Kessel – Duma i Prometeusz / “Pride and Prometheus”
  • Greg Egan – Gloria / “Glory”
  • Julia Ostapienko – Stygmaty / “Stigmaty”
  • Connie Willis – Usiądźcie wszyscy wraz… / “All Seated on the Ground”
  • Rachel Swirsky – Zaślubiny ze Słońcem / “Marrying the Sun”
  • Eric Brown – Przyjęcie pożegnalne / “The Farewell Party”
  • Robert Silverberg – Imperator i Maula / “The Emperor and the Maula”

O pierwszej edycji miałem okazję tylko słyszeć, nie udało mi się z nią zapoznać. Jednak opinie jakie do mnie dotarły, zarówno o startych jaki i o nowych „Krokach..” były na tyle dobre, że zdecydowałem się poszukać i zobaczyć jak się to będzie czytało. Tom 5 nie do końca spełnił moje oczekiwania, miałem nadzieję że poziomo opowiadań będzie wyższy i bardziej wyrównany. Wiadomo że w każdym zbiorze zdarzyć się możne jakaś wpadka, ale na tym poziomie spodziewałem się raczej niewielkiej, a nie dużej, nawet naprawdę dużej.

„Duma i Prometeusz” to dla mnie najgorsze opowiadanie jakie ostatnio czytałem, jest po prostu kosmicznie nudne. Pomieszanie Jane Austen z Frankensteinem było całkowicie niestrawne. Drugie moim zdaniem bardzo słabe opowiadanie to trochę pedofilski „Dom Maga”, który mocno trąci jeszcze pomysłami sekciarskich guru.

Na drugim biegunie leżą opowiadania mistrzyń gatunku, czyli „Zbawiciel” Nancy Kress, która z kawałka metalu potrafiła zrobić frapującą opowieść i „Usiądźcie wszyscy wraz” Connie Willis, u której chórzyści umożliwiają pierwszy kontakt z cywilizacją pozaziemską. Bardzo fajne było też opowiadanie „Imperator i Maula” będące znakomitym przetworzeniem „Baśni z 1001 nocy” na język SF

Reszta opowiadań to raczej przeciętne produkcje, fajnie jest jeszcze jedynie to, że redaktorzy zdecydowali się nie skupiać się wyłącznie na pisarzach anglojęzycznych i dołożyli dwa opowiadania twórców zza wschodniej granicy.

Kroki w nieznane Tom 5 to przeciętny zbiór, Rakietowe szlaki Tom 1, które trafiły do mnie ostatnio to zdecydowanie lepsza pozycja.

2 myśli nt. „Kroki konika szachowego

  1. Chodzą za mną te Rakietowe szlaki i chodzą… Całe niebezpieczeństwo antologii polega na tym, że są nierówne, nie ma wszak opowiadań wyłącznie genialnych, a przekopywać się przez stos przeciętnych, by dotrzeć do jednej perełki… Ale gdy widzę te znakomite nazwiska, to myślę sobie, kurczę, to nie może być złe, to jest creme de la creme fantastyki:-)

    • Kroki w nieznane niekoniecznie, Rakietowe szlaki ZDECYDOWANIE tak. W części pierwszej nie ma słabych opowiadań, dwójka i trója leżą już na półce, piątka idzie pocztą :)

Możliwość komentowania jest wyłączona.