Niesistniejące acz możliwe spotkanie autorskie :)

Notka konkursowa Zbrodni w Bibliotece

Na potkania autorskie nie chodzę. Powodów jest kilka, brak czasu, brak wiedzy o nich i Andrzej Sapkowski. Sapkowski dlatego, bo na spotkaniu zużył cały szacunek do niego jako twórcy. Zobaczywszy przebijającą przez kartkę pieczątkę mojego Ex-librisu był uprzejmy zapytać z jakiej biblioteki ukradłem jego książkę. I jakoś tak mnie zraził do rozwiewania swoich wyobrażeń o autorach.
Pojawiła się jednak szansa na wygranie interesującej książki, więc wymyślić coś trzeba. No tak, tylko co? Stanęło na tym, że spotkania nie opisze ale podumam sobie o tym na jakim spotkani z  autorem kryminałów chciałbym być.

Szczerze powiem, że ostatnio chyba najwięcej frajdy daje mi spotkanie z rosyjską literaturą kryminalną. Mam na półce spory wybór tytułów firmowanych przez rosyjskie autorki. Praktycznie każdy znajdzie pisarkę, której twórczość będzie mu odpowiadała, mnie pasują wszystkie.
Podchodzę do regału i zaczynam kombinować.

Na pierwszy ogień idą Wiktoria Płatowa i Polina Daszkowa. Książki niby mają fajne, ale jakoś nie budzą żadnych emocji. Nie ma sensu chyba spotykać się z nimi, no chyba że akurat będą gdzieś w mieście :) Piszą o współczesnej Rosji, na poważnie. Niewiele napisanych przez nie tytułów pojawiło się u nas. Videograf wydał je w czarnej serii razem z koleżankami po piórze chyba tak troszkę na doczepkę nie mając pomysłu czy kontynuować wydawanie.

Chyba Aleksandra Marinina byłaby lepszym pomysłem. W końcu uznana firma, wydawana w Polsce przez W.A.B. to może wpadną kiedyś na pomysł ściągnięcia jej do nas i będzie szansa na spotkanie. Ma doświadczenie w temacie który opisuje, w końcu przez wiele lat pracowała w milicji. Książki są ciekawie napisane, a popularność trwa od lat. No ale w sumie ostatnia wydana w Polsce była mocno przekombinowana, więc może się wypaliła?

Ze zdjęć wygląda na niezbyt sympatyczną, ale może na spotkaniu czytelniczym wypada inaczej? W końcu już od lat wiem, że nie należy oceniać książki po okładce. Pal sześć, jak będzie okazja to idę. Tylko jak przekonać wydawcę, żeby ją zaprosił do Polski?

Obok leżą książki Darii Doncowej. Możemy poznać ją na czerwono w serii wydanej kilka lat temu przez Świat Książki lub na ostatnio na czarno w wersji Videograf’u. W obu seriach jest zabawnie, a pomysły na zakręcenie prostych opowieści są bardzo wysokiej próby. Od wielu lat pisarka nie schodzi poniżej pewnego poziomu, co niestety moim zdaniem ostatnio jest problemem naszej flagowej twórczyni podobnej literatury, czyli Pani Joannie Chmielewskiej. Oba wydawane u nas cykle są seriami humorystycznymi, w których bohaterką jest kobieta. Mnie chyba bardziej podoba się ta z Videografu o Eulampii zwanej Lampą. Tylko co z tym spotkaniem, Pani sprawia wrażenie bardzo sympatycznej, ze sporym dystansem do siebie i koleżanek po fachu, w końcu umieszcza je w każdej swojej powieści jako „znane autorki kryminałów ;)”Nie, chyba jednak nie. Klimat wszystkich jest fajny, ale podobny i spotkanie może okazać się nużące.

Już wiem, szukam spotkania z Tatiana Polkową. PWR wydał ją na biało w serii opowieści o Oldze Riazancewej, kobiecie do zadań specjalnych Dziadka, wpływowego człowieka rządzącego praktycznie Miastem w którym mieszka Olga. Jest tego 8 tomów pisanych interesująco i na poważnie, podoba się głównie Paniom, ale i Pan przeczyta z zainteresowaniem. Świat Książki natomiast wydaje jej serię humorystyczną o Żeńce i Anfisie,dwóch mocno zwariowanych przyjaciółkach. Właśnie wyszła 4 część, którą mam nadzieję wkrótce nabyć drogą kupna.Tutaj skojarzenia z dobrą Chmielewską są jeszcze mocniejsze. Obie panie bohaterki mimo że dorosłe mocno przypominają chwilami Tereskę z Okrętką.

Wybrałem, zaczynem mocno lobbować za Polakową :). Na pewno na spotkaniu trzeba zapytać skąd pomysły na takie dwa różne cykle, z reguły jednak autorzy kryminał piszą swoje serie w jednym tonie, a tu taka różnica.

Wszystkie zdjęcie pochodzą z rosyjskiej Wikipedii