Aż sam się zaskoczyłem

Tytuł: Sztejer
Autor: Robert Foryś
Wydawca: Fabryka Słów
Do tramwaju: tak
Ocena ogólna: 3/10

Robert Foryś jest zaskakująco często wydawanym w Polsce autorem. Pisze proste opowiastki z wyrazistymi i raczej jednoznacznymi moralnie bohaterami, a używa do tego bardzo prostych środków. Mocno przypomina mi momentami Zambocha z troszkę gorszym warsztatem pisarskim. Fabularnie też nie zdarza mu się być ani specjalnie interesującym ani specjalnie odkrywczym, a wcześniejsze dwie książki o Joachimie Hirszu czytało mi się bardzo źle.

Sztejert to tak naprawdę dwa opowiadania chronologicznie następujące bezpośrednio po sobie. Wszystko dzieje się w post apokaliptycznym świecie, który po wielkiej wojnie wrócił do stanu przypominającego nasze średniowiecze. W skutek walk i użycia broni masowej zagłady ( prawdopodobnie ) pojawiło się w nim trochę stworzeń, które są czymś na kształt potworów w typie wiedźmińskim. Nic odkrywczego nic, specjalnie ciekawego. Tytułowy bohater to właśnie ktoś na kształt wiedźmina, zabija potwory na zlecenie,a o jego przeszłości wiemy tylko, że był kiedyś rycerzem w pewnym zakonie i dało mu ot specjalne umiejętności, które wykorzystuje podczas swojej pracy. Mimo tego, że według opisu bohatera ma to być rasowy skurwiel, to tak naprawdę większość jego działań temu przeczy. Zdecydowanie staje po stronie sprawiedliwości mimo tego, że teoretycznie zależy mu tylko na własnej dupie. Jakby na to nie patrzeć spora fabularna niekonsekwencja tu wyłazi.

Tak jak wcześniejsze powieści o Hirszu tak i ta jest mocno słaba, zaletą jest na pewno, że język autora ewoluuje i stał się dużo przyjemniejszy w odbiorze.

A na koniec pewna dość zaskakująca konkluzja. Nie wiem jakim cudem, ale mam ogromną ochotę na dalszy ciąg. Mam z tym problem, bo za boga nie kupię, żal mi kasy, w bibliotece nie ma i na wymianę też raczej nie ma co liczyć.  Ale są dwie dalsze części i mimo wszystkich słabości chciałbym je poznać :)

Jedna myśl nt. „Aż sam się zaskoczyłem

  1. Wysłałam do Ciebie maila, ale wrócił, napisz do mnie prosze na adres widoczny przy komentarzu.

Możliwość komentowania jest wyłączona.