Spotkanie i to co przyniosłem

Dzisiaj ( niedziela 16 grudnia ) mieliśmy okazję spotkać się w Krakowie kolejny raz biblionetkowo. Ostatnie tegoroczne spotkanie było bardzo miłe i dziękuję Paniom i Panom ( w zdecydowanej mniejszości :) ) za kolejne udane, bardzo relaksujące i miłe popołudnie;)

Tym razem miejsce było bardziej przestronne, stół też na szczęście jakiś większy. Gdyby nie to, chyba wszystko by się nie zmieściło. Zdjęcia nie przedstawiają całości bogactwa tego co było, bo za chwilę dotarli jeszcze Szaraczek i Sherlock :D

Planowałem że wrócę maksymalnie z dwoma, może trzema książkami. Skończyło się na poniższym stosiku którego sponsorami są Viv87 i alouette, którym serdecznie dziękuję za pożyczenie :)

8 myśli nt. „Spotkanie i to co przyniosłem

  1. Spotkanie było zaiste przednie – mam nadzieję, że knajpka nie zbankrutuje i że będziemy mogli się tam częściej spotykać, bo stół i ceny temu sprzyjają.

    Mam nadzieję, że stos nie przeszkodzi ci bardzo w postanowieniu czytania własnych pozycji – cieszę się, że w końcu ja mogłam ci coś użyczyć :)

  2. :)))
    Nic dodać nic ująć.

    Do knajpki jedyny zarzut jak mam to brak wieszaka na wierzchnią odzież, a krzesła zbyt niskie na mój płaszcz.

    Ale myślę, że to może być dobre miejsce na nasze spotkania.

    Zatem miłych lektur!

Możliwość komentowania jest wyłączona.