Bezgrzeszna – Gail Carriger

Trzeci tom serii o bezdusznej Alexii Maccon.
Tym razem główna bohaterka posądzona przez swego męża o romans decyduje się na wyjazd do Włoch. W podróży towarzyszy jej wierny lokaj i francuska przyjaciółka-konstruktor. Całą drogę naszą bohaterkę próbują dopaść wampiry, które wiedzą "coś" na temat noszonego przez nią pod sercem potomka.
Alexia chcąc dowiedzieć się czegoś więcej o swoim dziecku wpada w ręce włoskich templariuszy, którzy stanowią największe zagrożenie dla wszystkich nadprzyrodzonych istot.
Książka czyta się bardzo dobrze, język jest prosty nienużący, a opowieść zabawna i interesująca. Epoka wiktoriańska z elementami steampunku wypada bardzo sympatycznie w wydaniu Gail Carriger.
Wydawca na szczęście zapowiedział już kolejny tom, nie mogę się doczekać.

Początek nieszczęść królestwa – Robert Foryś


Potwierdza się genialność pomysłu wzięcia z bilbioteki. Tym razem królewskiego agenta do zadań specjalnych spotykamy w wydaniu powieściowym. Fabularnie moim zdaniem to BARDZO słaba książka. Nie do końca wiem po co i o czym napisana. Jako rozrywka nie sprawdza się zbytnio, motywy "złych" nie do końca sa zrozumiałe.
Język jest lepszy w odbiorze niż w zbiorze opowiadań "Za garść czerwońców" ale i tak porównywanie Hirsza do Mordimera Jacka Piekary są moim zdaniem zupełnie nietrafione.
Jest jeszcze jedna możliwość. Może po prostu nie jestem grupą docelową dla tego typu literatury? Może trzeba mieć mniej lat, żeby odczytać "głębię" tego tytułu?
Nie polecam

Za garść czerwońców – Robert Foryś

Wziąłem z biblioteki. To był genialny pomysł:)
Genialność polega na tym, że gdybym kupił tą książkę byłbym mocno wkurzony. Porównania pojawiające się w niektórych recenzjach do opowieści o inkwizytorze autrorstwa Jacka Piekary są zupełnie nietrafione. Mordimer to człowiek zdecydowanie ciekawszy, dodatkowo język Forysia w tym zbiorze opowiadan pozostawia wiele do życzenia.
Nie polecam, no chyba, że się ma 19 lat, za dużo czasu i bibliotekę pod ręką

Nocny Burmistrz – Kate Griffin

Druga część opowieści o Matthew Swift’cie. jeśli ktoś ma ochotę przeczytać NAPRAWDĘ dobre urban fantasy powinien sięgnąć po cykl Kate Griffin. Autorka buduje bardzo prawdziwy obraz miejsckiej magii. Magii opartej o bilety do metra, światło neonów i przepalony olej z frytek.
Brzmi to może na pierwszy rzut oka nieciekawie i banalnie, ale ona robi to tak, że czytelnik spada z krzesła. Czy graficierze nie są aby na pewno klanem czarodziejów rzucających poprzezmalunki na ścianach jakieś tajemnicze uroki? U Griffin są i sa naprawdę wiarygodni.
W tej części Swift w pada w tarapaty zupełnie innego rodzaju niż w części pierwszej. Zostaje Nocnym Burmistrzem, obrońcą Londynu przed magicznymi zagrożeniami. Rola któramu przypada wydaje się być na początku bardzo przypadkowym trafem. Dopiero w trakcie kolejnych działań czarnoksiężnika okazuje się, że było to bardzo świadome działenie jego poprzednika na tym stanowisku.
Książka momentami czyta się dość trudno i wymaga odrobiny skupienia. Opowiadana historia jest jednak na tyle interesująca, że zdecydowanie warto tą odrobinę uwagi poświęcić.
Już wkrótce zaczynam trzecią część, a MAG zapowiedział czwórkę na styczeń. Mam nadzieję, że tym razem dotrzyma obietnicy. POLECAM

Fatum – Piotr Rowicki

Tytuł: Fatum
Autor: Piotr Rowicki
Wydawca: Oficynka
Do tramwaju: tak
Ocena ogólna: 9/10

Książka otrzymana do recenzji dzięki uprzejmości serwisu nakanapie.pl

Nie tak dawno miałem okazję zrecenzować wydaną przez Oficynkę w serii ABC książkę rodzeństwa Litwinów i zostałem tą propozycją miło zaskoczony. Tym razem trafiła do mnie wydana w tej samej serii książka autorstwa Piotra Rowickiego pod tytułem „Fatum”. Tym razem zaskoczenie na plus było jeszcze większe.
Czytaj dalej