Młody detektyw ?

Tytuł: Młody Sherlock Holmes: Zabójcza chmura
Autor: Andrew Lane
Czyta: Leszek Filipowicz
Wydawca: Biblioteka Akustyczna
Do tramwaju: tak
Ocena książki: 6/10
Ocena audio: 9/10

Cyfrowe książki czy tego chcemy czy nie coraz częściej pojawiają się w naszych domach. W moim przypadku zdecydowanie częściej jest to audiobook, elektronicznych wersji nie jestem w stanie czytać na ekranie monitora, a na zakup czytnika jeszcze się nie zdecydowałem. Kolejnym audiobookiem z którym miałem okazję się zapoznać jest pierwszy tytuł z serii „Młody Sherlock Holmes. Zabójcza chmura” autorstwa Andrew Lane’a, brytyjskiego pisarza tworzącego nie tylko powieści, ale także scenariusze.

Książka opowiada o pierwszych wakacjach Sherlocka Holmesa które spędził poza domem. Z racji wyjazdu ojca na misję wojskową do Indii trafia on do niewielkiej miejscowości Farnham, w której posiadłość ma jego stryjostwo. Z racji tego, że relacje z nowo poznanymi krewnymi nie układają się dość dobrze ( nie czarujmy się, zarówno ciotka jak i stryj sa po prostu dziwni ) chłopak decyduje się na coraz dalsze wycieczki poza teren posiadłości. W trakcie jednej z nich poznaje Matty’eg Arnatt’a, samotnego chłopca włóczącego się po kraju, który staje się później dla niego kimś na kształt Doktora Watsona.

W międzyczasie brat Sherlocka, Mycroft, decyduje się zatrudnić dla chłopca guwernera, aby dodatkowo wspomóc jego edukację i utrudnić mu wpakowaie się w jakieś klopoty. Tym nauczycielem, a zarazem  opiekunem jest Amyus Crowe, Amerykanin o mocno zagadkowej przeszłości i zadziwiających talentach. Oczywiście inicjatywa starszego brata na nic się nie zdaje i mimo opieki Sherlock trafia w wir zawiłej intrygi mającej na celu osłabienie lub nawet upadek Imperium Brytyjskiego. Główym przeciwnikiem naszego bohatera jest demoniczny baron Maupertuis, który z zemsty na Brytyjczykach uczynił główny motyw swoich działań.

Książka jest napisana znakomitym językiem, czuć, że autor stworzył już wiele interesujących historii. Z racji tego, że seria jest autoryzowane przez spadkobierców Conan Doyla możemy przyjąć, że wszelkie informacje, które się w niej pojawiają są zgodne z „uniwersum” Sherlocka Holmesa. Dowiadujemy się zatem, że jego ojciec było oficerem, poza bratem Sherlock ma chorowitą siostrę, a sam ma pewne kłopoty z nawiązywaniem kontaktu z rówieśnikami. Potwierdzają się też jego związki z Francją, jego matka miała tam krewnych. Cała historia jest spójna, dynamiczna, a intryga interesująca i mam własciwie tylko dwie uwagi.

Po pierwsze scena walki Sherlocka baronem Maupertuis wydaje mi się trochę zbyt groteskowa i odrobinę zbyt nowoczesna. Trąci mi trochę niezbyt udanym filmem Wild Wild West z Willem Smithem, gdzie nowoczesność wpychana jest na siłę i trochę głupawo. Piła tarczowa w rękach największego adwersarza młodego detektywa mocno mnie zniesmaczyła.

Po drugie, gdyby chłopakowi, który jest głównym bohaterem zmieić imię, nie zostałoby własciwie nic co łaczyłoby go z wielkim detektywem. Wiem, że Sherlock jest na początku swojej drogi i jeszcze niewiele umie, ale zupełnie nie czuję tu jego ducha. Owszem książka jest naprawdę niezła i dzieciaki będę miały mnóstwo  frajdy z jej czytania, ale nie spodziewajcie się jakiś choćby śladowych metod działania w stylu Baker Street. To trochę tak, jakby Lane napisał książkę, a potem pododawał odrobinę nawiązań i odniesień, żeby można było ją sprzedać jako Sherlocka Holmesa; Matty – Watson, baron Maupertuis – Profesor Moriarty.

Oczywiście z racji tego, że mamy do czynienia za audiobookiem na koniec kilka słów o audio.  Zabójcza chmura to jedna z najlepiej przygotowanych książek dźwiękowych jakie było mi dane posłuchać, lepszy był chyba tylko „Gwiezdny pył”. Lektor spisuje się znakomicie, potrafi swoim głosem nadać charakter poszczególnym postaciom , od razu wiemy, że Pani Eglantine to złośliwa jędza.

Generalnie jeśli wasze dziecko jeszcze nie zna największego angielskiego detektywa, to frajda będzie spora, dorośli zaś powinni potraktować ten tytuł raczej jako ciekawostkę.