Koniec Ryxa?

Tytuł: Kacper Ryx i król alchemików
Autor: Mariusz Wollny
Wydawca: Wydawnictwo Otwarte
Do tramwaju: można, ale trochę szkoda
Ocena ogólna: 8+/10

To już ostatnia odsłona cyklu o inwestygatorze królewskim. Historia opowiadana w poszczególnych tomach przygód średniowiecznego detektywie ma miejsce za panowania kolejnych królów polskich. Mieliśmy Zygmunta Augusta, Henryka Walezego, Stefana Batorego by na koniec poznać czasy najfajniejszego z królów, Zygmunta III Wazy. To właśnie dzięki niemu mamy w Krakowie święty spokój, chwała Ci za to Wielmożny Panie :)

Ryx na prośbę żony zaprzestał inwestygacji, zajmuje się wyłącznie leczeniem, wieczorami chleje na umór i coraz bardziej oddala się od ukochanej żony. Na szczęście możni średniowiecznej Polski nie pozwalają mu zgnuśnieć do reszty.

Opowieść kręci się przede wszystkim wokół tematu alchemii, tajnych bractw z nią związanych i wszelakich idiotyzmów, które wywołuje pogoń za tynkturą, czyli substancją umożliwiającą przemianę dowolnego metalu w złoto. Drugi ważny wątek to sprawa przejęcia schedy po Garbusie – Królu Żebraków. Oczywiście jak to z reguły ma miejsce u Wollnego oba wątki splatają się w końcu w jedną historię.

Książka znowu dzieje się w Krakowie, mamy niewiele istotnych wypraw poza ówczesną stolicę. Pod względem fabularnym plasuje się według mnie zaraz za tomem pierwszym, zarówno jeśli chodzi o wątki historyczne jak i kryminalne. Kończąc serię autor domyka wszelkie wątki, starzy wrogowie pojawiają się w najmniej oczekiwanych momentach, a intryga jest zajmująca. Trochę może ostatnia akcja trąca mi niezniszczalnym Brucem Willisem ze Szklanej pułapki, ale można przyjąć, że adrenalina i troska o rodzinę dodają sił.

Istotna dla mnie jest także wartość poznawcza całej serii, czasem miałem takie wrażenie, że dzięki Ryxowi dowiedziałem się więcej o tych czterech królach niż przez wieloletnią naukę historii w szkole. Ale na temat wiarygodności musiałby wypowiedzieć się ktoś kto się na tym zna. Polecam wszystkie cztery odsłony przygód Kacpra, troszkę cierpliwości potrzeba tylko dla tomu drugiego, ale i tak daje on sporo frajdy.

A na początku przyszłego roku będzie się znowu działo :). Nie po to Pan Wollny zostawił sobie furtkę, żeby z niej nie skorzystać. Na targach jedna z Pań z Otwartego wygadała się, że będzie okazja spotkać młodego Ryxa, zobaczyć czy skieruje się bardziej w stronę Bonda, porucznika Borewicza, a może pójdzie drogą wytyczoną przez ojca.

Ja czekam, a wy?

Sierpniowy żar dobry na polską jesień

Tytuł: Sierpniowy żar
Autor: Andrea Camilleri
Czyta: Dariusz Kowalski
Wydawca: Noir sur Blanc
Do tramwaju: tak
Ocena książki: 9/10
Ocena audio: 7/10

Ostatnio częściej niż kiedyś zdarza mi się słuchać książek. Zdecydowanie wolę je czytać, ale o ile w tramwaju jest to możliwe, o tyle w samochodzie narażałoby to mnie na spore koszta. Wizje potencjalnie przejechanych pieszych, zapłaconych mandatów i stłuczek skutecznie przekonały mnie do książek audio.

Tym razem miałem okazję przeczytać kolejną część przygód włoskiego detektywa z małego miasteczka na Sycylii. Vigatę poznałem już w trzech książkach. „Miesiąc z komisarzem Montalbano” podobało mi się, kolejne dwie przeczytane niedawno podobały się jeszcze bardziej, „Sierpniowy żar” urzekł mnie na całego.

Jest upalne lato, do komisarza przyjeżdża na wakacje z przyjaciółmi jego narzeczona Livia. Montalbano, który cudem znalazł dla nich odpowiednie lokum nie jest to najlepsze rozwiązanie, bo musi się dzielić swoją ukochaną kobietą z innymi. Jest tak gorąco, że praktycznie nie dzieje się nic, nawet przestępcy są tak rozleniwieni upałem, że policja nie ma nic do roboty. Pewnego dnia ma miejsce niewielkie, lokalne trzęsienie ziemi w skutek którego dom wynajmowany przez przyjaciół Liwii delikatnie się przekrzywia. Ta błahostka okazuje się być przyczyną niebywałego zamieszania. Pierwsze dziwne zdarzenie to pojawienie się w willi znikąd chmary karaluchów, myszy i pająków. Prawdziwą lawinę niebywałych wydarzeń uruchamia jednak zniknięcie syna znajomych, którego udaje się odnaleźć wystraszonego na ukrytym pod ziemią piętrze wynajmowanego domu. A potem to już trup w kufrze i odrażająca zbrodnia sprzed lat. Wszystko podane w sycylijskim leniwym sosie zdecydowanie bardzo pasującym do aury za oknem.

W tej części Camillieri do znakomitego języka i ciekawej opowieści dołożył jeszcze sporo humoru. Scena w której Montalbano zastanawia się nad konsekwencjami powiedzenia narzeczonej o ciele znalezionym na ukrytym piętrze to prawdziwy majstersztyk. Język jest prosty, miły w odbiorze, a mimo tego, że intryga kryminalna nie jest może zbyt zawiła to jednak zakonczenie mnie zaskoczyło. Książka naprawdę mi się podobała.

Jeśli chodzi o stronę audio to chwilkę trzeba było się przyzwyczajać. Lektor na początku mnie irytował, ale po pewnym czasie polubiłem go, głównie za to w jak idealny sposób przeczytał kwestie wypowiadane przez jednego z funkcjonariuszy policji, Catarellę. Mniej więcej od drugiego rozdziału było ok, nie mamy tu muzyki, ani dodatkowych odgłosów mających tworzyć atmosferę, ale nie są one potrzebne.

Na zakończenie dwie dygresje. Po komentarzu Viv do jednym z wcześniejszych tomów zdałem sobie sprawę, że ten cykl chyba najbardziej podobał się będzie leniwym ludziom po trzydziestce, takim jak ja :) . Dzieje się tak dlatego, bo sami chętnie połowę czasu w robocie spędzilibyśmy jedząc pyszne żarcie w trattorii i pływając w morzu.

Druga sprawa. Generalnie szanuję opinie innych ludzi, staram się nie dyskutować o gustach i tym co się komu podoba, a co nie. W tym przypadku trafiła mnie jednak cholera. Pewien znany bloger dokumentnie zjechał ten tom przygód komisarza Montalbano. Ale ja się pytam, Szanowny Panie blogerze skoro nie lubisz cykli, wręcz gardzisz ich fenomenem to po co bierzesz się za czytanie książki będącej którąś z kolei? A jeśli nie znając do końca realiów Vigaty i motywów bohaterów rzeczywiście przewidziałeś zakończenie, to pełen szacun.

Za możliwość posłuchania książki dziękuję Audeo.pl

Kacper Ryx i kolejny król

Tytuł: Kacper Ryx i tyran nienawistny
Autor: Mariusz Wollny
Wydawca: Otwarte
Do tramwaju: tak
Ocena ogólna: 8/10

Po drugim tomie, gdzie tempo akcji trochę spadło znowu mamy przyspieszenie. Wollny tym razem umieszcza przygody Kacpra Ryxa za czasów Stefana Batorego i decyduje się, aby nasz bohater spędził sporo czasu poza rodzinnym Krakowem. Inwestygator królewski jest zakochany, Janka która pojawiła się w pierwszym tomie i odegrała w życiu Kacpra wielką rolę jest teraz jednak szlachcianką. A w tamtych czasach małżeństwo pomiędzy szlachcianką, a mieszczaninem znajdą postrzegane byłoby jako coś niedopuszczalnego. Przynajmniej tak odczuwa Kacper. W związku z tym decyduje się opuścić Kraków licząc na to, że zasługi wojenne pozwolą mu stać się szlachcicem. Bierze udział w wojnie przeciwko Rosjanom, demaskuje spiski i doskonali się równocześnie w fachu lekarza. W pewnym momencie ratuje nawet życie jednemu z posłów, co później okaże się mieć decydujący wpływ na dalsze losy Janki. Akcja cały czas pędzi do przodu, bohaterowie trafiają nie tylko w wiele interesujących miejsc na terenie Rzeczypospolitej, ale odwiedzają nawet dalekie kresy. Kacper nawet staje się w pewnym momencie nawet kimś kogo boją się na stepach najodważniejsi ordyńcy .

Książka czyta się lepiej niż tom drugi, dzieje się więcej, mamy ciekawie czasy Stefana Batorego i Polskę która nadal jest potęgą. Watki kryminalne przeplatają się z historycznymi, a w tle pojawiają się nawet echa powieści szpiegowskiej. Wszytko to pięknie opisane interesującym językiem i aż szkoda, że powoli widać już koniec przygód Ryxa.

Kolejny raz polecam.

Czy woda ma kształt?

Tytuł: Kształt wody
Autor: Andrea Camilleri
Wydawca: Noir sur Blanc
Do tramwaju: tak
Ocena ogólna: 7/10

Strasznie długo mnie nie było i dziś też z krótką notką. Mały wpadł na genialny pomysł i dostał zapalenia krtani, potem z racji tego, że ma skłonności z kataru zrobiło się zapalenie oskrzeli i początek płuc, a co za tym idzie niezła jazda. Tak wiec krótko.

Andreę Camilleri miałem okazję poznać z opowiadań zawartych w książce „Miesiąc z komisarzem Montalbano”. To 30 krótkich opowiadań przeznaczonych do czytania po jednym dziennie. Spodobały mi się, nawet bardzo. Klimat opowieści, pomysły i główny bohater bardzo mi odpowiadały. Nigdy jednak nie udało mi się sięgnąć po żadną powieść, czy to z braku okazji czy to z braku czasu. Na ostatnim spotkaniu biblionetkowym okazało się, że jedna z Pań na nim obecnych ma dwie pierwsze części opowieści o sycylijskim komisarzu i chętnie je pożyczy. Nie omieszkałem skorzystać :)

Kształt wody to znakomita opowieść o ludzkich namiętnościach, korupcji, i Włoszech. Dokładnie w tej kolejności. Camilleri snuje swą opowieść powoli i bez fajerwerków, nie ma pogoni za zbrodniarzem ani policyjnych akcji. Ale „Kształt wody” to naprawdę świetny kryminał. Zdecydowanie polecam

Inwestygator powrócił

Tytuł: Kacper Ryx i król przeklęty
Autor: Mariusz Wollny
Wydawca: Fabryka Słów
Do tramwaju: tak
Ocena ogólna: 7/10

Jestem kolesiem raczej technicznym, tak jakoś potoczyła się moja droga zawodowa. Z historią w formie szkolno-uczącej miałem do czynienia ponad 20 lat temu, a z okresem historycznym o którym traktuje ta część cyklu jeszcze wcześniej. Jeśli jednak można wierzyć Wollnemu to Polska w pewnych okresach czasu była naprawdę zajebista. W tej książce naprawdę zostałem zaskoczony tym jak bardzo. Czytaj dalej

Pies pięknie szczeka

Tytuł: Pies Baskervillów
Autor: Arthur C. Doyle
Wydawca: Aleksandria
Do tramwaju: tak
Ocena książki: 9/10
Ocena audio: 9/10

W literaturze kryminalnej mamy chyba trójkę postaci które odcisnęły na powieści detektywistycznej największe piętno. Są to stworzeni przez Agatę Christie Panna Marple i Hercules Poirot oraz  wymyślony przez Artura Conan Doyle Sherlock Holmes. Zwłaszcza ten ostatni przeżywa ostatnio pewien renesans, pewne zwiększone zainteresowanie swoimi dokonaniami, Mamy bardzo dobre filmy Guya Ritchie’go, z Robertem Downey’em Jr. i chyba jeszcze lepszą telewizyjną w której Benedict Cumberbatch stworzył genialną postać nowoczesnego wielkiego detektywa. Nadeszłą zatem pora aby przypomnieć sobie coś klasycznego. Padło na Psa Baskervillów, ale żeby tchnąć pewien pierwiastek nowoczesności zdecydowałem się na wersję audio. Było całkiem udanie. Czytaj dalej

Ryxów dwóch miało być

Tytuł: Kacper Ryx
Autor: Mariusz Wollny
Wydawca: Otwarte
Do tramwaju: tak
Ocena ogólna: 9/10

To miała być pierwsza u mnie notka „łączona”, czyli taka w której spróbuję podzielić się opinią nie o jednej, a o dwóch książkach na raz. Ale się rozmyśliłem, zaburzyłoby mi to podsumowanie roku :)

Kacper Ryx, inwestygator królewski, czyż nie piękny tytuł? Już jakiś czas temu dostałem z nakanapie.pl kryminał Piotra Rowickiego Fatum. Strasznie spodobał mi się średniowieczny Gdańsk w wersji zbrodniczej i przykro mi się zrobiło, że wiele polskich miast ma jakieś interesujące kryminalne oblicze, niestety Kraków jakoś nie miał szczęście. Przy okazji książki Zofii Malopolskiej miałem pewne nadzieje, ale niestety książka nie spełniła moich oczekiwań. W końcu jednak się udało, trafiłem na Kacpra Ryxa i okazało się jak znakomite to jest. Nareszcie trafiłem na interesujący kryminał dziejący się w moim mieście. Hurra ! :)
Czytaj dalej

Zimne lwy

Tytuł: Zima lwów
Autor: Jan Costin Wagner
Wydawca: Akcent
Do tramwaju: tak
Ocena ogólna: 4/10

Jan Costin Wagner autor „Zimy lwów” to niemiecki pisarz urodzony w 1972. Jego kryminały rozgrywają się jednak w Finlandii skąd pochodzi jego żona, a bohaterem jest spokojny i sprawiający wrażenie lekko wycofanego detektyw Kimmo Joentaa. Sądząc po ilości nagród, które Wagner dostał to wielkim pisarzem jest. Nawet w Polsce udało mu się właśnie za „Zimę lwów” otrzymać przyznawaną przez wortal literacki Granice.pl nagrodę jury w kategorii „najlepsza powieść kryminalna 2011”.
A ja już chyba stary się robię i mnie się nie podobało. Czytaj dalej

Rosyjski kameleon

Tytuł: Przesyłka dla kameleona
Autor: Daria Doncowa
Wydawca: Videograf II
Do tramwaju: tak
Ocena ogólna: 7/10

 

„Przesyłka dla kameleona” to kolejna z książek Darii Doncowej o Eulampii Romanowej. Ta część ma numerek trzy, czytałem nie po kolei ze względów recenzenckich :). Nakanapie.pl dało mi do recenzji czwóreczkę, zanim wziąłem się za trójkę i nie wypadało się ociągać. Na szczęście kolejność ma tylko pewne znaczenie, więc i tak trójka przyniosła mi mnóstwo frajdy.

Do rosyjskich autorek mam sporą słabość, szczególnie do tych które pisują kryminały rozrywkowe. Doncowa jest jeszcze do tego bardzo dobra w tym pisaniu i wychodzą jej powieści na poziomie minimum dobrej Chmielewskiej.

Tym razem Eulampia wpada na trop afery morderstw szpitalno-rozrywkowych, jak dziwnie by to nie brzmiało. Chodzi o morderstwa popełniane w szpitalach przez osoby związane z branżą rozrywkową. Dzielna detektyw coraz głębiej wchodzi w środowisko związane z filmem i estradą. Poszukuje zaginionych braci, żon które zniknęły no i oczywiście mordercy. Historia płynie interesująco i ciekawie, a do tego oczywiście nikt nie okazuje się być tym kim wydaje się dla naszej Pani detektyw.

Język jest przyjemny i łatwy w odbiorze, problem z myleniem bohaterów, co czasem jest problemem w rosyjskich książkach, nie występuje. Doncowa trzyma poziom i tylko szkoda, że Videograf nie planuje chyba dalszego ciągu. POLECAM nie tylko miłośnikom Chmielewskiej

Przypadek przypadków

Tytuł: Za wszystko trzeba płacić
Autor: Aleksandra Marinina
Wydawca: Wydawnictwo W.A.B.
Do tramwaju: tak
Ocena ogólna: 6+/10

No i już po wakacjach. Było miło, przeczytałem 4 książki, wysmażyłem ciało na plaży i zobaczyłem odmienna kulturę. Żeby mieć jakiś wybór wziąłem do czytania możliwie różnorodne lektury, bo gdyby mi coś nie podeszło nie byłoby szans na zakup jakiegoś innego tytułu.

Udało się przeczytać wszystkie, „Rakietowe szlaki” były genialne, reszta trzymała poziom, ale „szału ni ma”, czy też może „szału nie było”. Jedną z pozostałych  książek, które zdecydowałem się zabrać ze sobą było „Za wszystko trzeba płacić” Aleksandry Marniny. Ta popularna i uznana rosyjska autorka jest u nas wydawana przez wydawnictwo WAB z porażająca prędkością mniej więcej jednego tytułu rocznie, ale na szczęście wydawca kontynuuje tą całkiem udaną serię.
Czytaj dalej